mercredi 20 février 2013

nicmisięniechce

 Wiem, że zaniedbuję bloga, ale ostatnio cierpię na chroniczne nicmisięniechce. A poza tym nie dzieje się nic godnego uwagi...
Chyba, że zaciekawię kogoś informacją na temat spektakularnej i zuchwałej kradzieży diamentów, która miała miejsce w poniedziałek 19.02.2013 na lotnisku w Zaventem (12 km od Brukseli). O rabunku (o którym być może słyszeliście) trąbią największe dzienniki i magazyny informacyjne w Belgii i na świecie.
Ośmiu mężczyzn przebranych w mundury policyjne wjechało na płytę lotniska w chwili ładowania klejnotów do małego samolotu linii Swiss do Zurychu. Złodzieje sforsowali dwiema furgonetkami z policyjnymi kogutami ogrodzenie, po czym obskoczyli samolot i spokojnie wyjechali z łupem o wartości 37 mln euro. Nie padł ani jeden strzał, a cała akcja trwała około pięciu minut. 
Dotychczasowe poszukiwania nie dały żadnych efektów. Fałszywi policjanci przepadli bez śladu, jakby rozpłynęli się w powietrzu.

 Takie rzeczy tylko  filmach... 


I w Belgii -największym centrum handlu diamentami.




Zanim zniknę,chciałabym pokazać Wam kilka zdjęć pt." Moje ulubione miejsce na spacery."
  

8 commentaires:

  1. Znam ten ból.
    Mi też ostatnio nic się nie chce i nie mam weny na blogowanie.
    Piękne zdjęcia :D
    I ciekawa akcja - kradzież diamentów , o tym jeszcze nie słyszałam.

    RépondreSupprimer
  2. krajobrazy przepiękne i jaka pogoda! pozazdrościć

    RépondreSupprimer
  3. jakie piękne widoki *.*
    ja jestem patentowanym niechcemisiem : D

    RépondreSupprimer
  4. ja też często "choruję" na nicmisięniechce. Świetne zdjęcia.:D

    RépondreSupprimer
  5. Ja na to cierpię chyba całe życie xD Piękne zdjęcia, w takim miejscu chętnie chodziłabym na spacery ;)

    RépondreSupprimer
  6. Oo ja też na to cierpię!
    HAHAH piona : )

    RépondreSupprimer

Może odnajdziesz tu coś, co Cię zainspiruje. A może napiszesz kilka słów , które staną się dla mnie inspiracją…(krytyka mile widziana)